czwartek, 1 października 2015

Maciej Ząb - autor książki Blackjack liczenie kart



Maciej Ząb - autor książki Blackjack liczenie kart
oraz twórca arkusza kalkulacyjnego do liczenia kart online.

Maciej Ząb jako jedyny w Polsce opisał wszystkie kasyna naziemne koncentrując się na blackajcku. Jego autorska książka nie polega na tłumaczeniu tego co już napisano za oceanem i co na ogół słabo przystawało do polskiej rzeczywistości. To praktyczna wiedza zbierana przez 17 lat. Oprócz rzetelnych wyliczeń matematycznych pozwalających na precyzyjne określenie jak należy zagrać w danej sytuacji i jakie należy mieć zaplecze finansowe aby gra dla nas była bezpieczna, opisał również co zrobić żeby kasyno nie podjęło zbyt szybko decyzji o wykluczeniu nas z gry. A umiejętności miał spore, ponieważ w kilku kasynach grał przez kilka lat mimo, że odnosił znaczące sukcesy.

Znany jest również przypadek jego ucznia Stanisława Owsa, który pokazał, że kasyna działają po omacku, że nie mają gotowych procedur pozwalających na błyskawiczne zidentyfikowanie gracza liczącego karty i jego wykluczenie.
Blackjack liczenie kart plus arkusz kalkulacyjny
Książka z arkuszem
zmodyfikowanym do Uston SS
Dzieje się tak dlatego, że w kasynach naziemnych liczenie kart bez użycia  elektroniki jest absolutnie legalne, a wyłapanie gracza liczącego karty polega wyłącznie od zdolności inspektorów. Mimo, że podejrzenia mogą paść nawet po pół godzinnej grze, to żadne kasyno nie odważy się na tak szybką reakcję. Najpierw chce zaobserwować czy liczący karty nie popełnia błędów, czy nie jest podatny na różnego rodzaju formy przeszkadzania, które uniemożliwią podejmowanie właściwych decyzji w trakcie gry. Kasyno zakaz dla gracza, który nie zakłóca porządku, któremu nie można zarzucić niczego, a który po prostu ogrywa kasyno, traktuje jako ostateczność. Zaistnienie takiej sytuacji rozchodzi się wśród graczy lotem błyskawicy z jednoznacznym komentarzem - wygrywał to dali mu zakaz, bo w tym kasynie gracz może tylko przegrywać.

Maciej Ząb opracował również arkusz kalkulacyjny do gry w kasynach online w blackjacka w opcji live z krupierem. Początkowo arkusz obliczał przewagę gracza metodą Hi-Lo, ale wkrótce został zmodyfikowany do metody Uston SS. Ta druga metoda okazała się bardzo skuteczna przy grze wyłącznie na korzystnych warunkach i oczekiwaniu na grę przy warunkach niekorzystnych (licznik plus 1,2 lub mniej). Przyporządkowanie poszczególnym kartom różnych wartości z zakresu od minus dwa do plus 3 spowodowało podniesienie statystycznej przewagi gracza do 4% czyli każde 100zł obstawione w grze daje aż 4zł zysku. Dodatkowo okazało się, że szacowanie wygranej ręki usprawniło się o kolejne 2% co pozwoliło zmniejszyć bankroll aż o jedną trzecią. Działanie tego arkusza jest niewykrywalne przez oprogramowanie kasyn. To do tego stopnia odseparowany skrypt, że może działać równolegle na drugim niezależnym komputerze. Ale nie ma takiej potrzeby ponieważ arkusz nie ingeruje w program kasyna, jest niejako obserwatorem gry i życzliwym dla gracza podpowiadaczem jak i kiedy zagrać.

Obala on powszechną teorię, że nie da się liczyć kart i grać w kasynach online lub, że jest to proces tak długotrwały, że nieopłacalny. Każdy kto liczył karty "na piechotę" w kasynach online  zgodzi się, że reguły gry są tak nieprzyjazne, że oczekiwanie na korzystny układ gry ciągnie się godzinami. Jednak nie przy odpowiednim zastosowaniu arkusza. Arkusz ten pozwala prowadzić grę w kilku kasynach jednocześnie, ograniczeniami są jedynie wydajność sprzętu i szybkość łącza internetowego. Przy tym sposobie prowadzenia gry, oczekiwanie na korzystne warunki do obstawienia trwa kilka minut, a średnia przewaga po stronie gracza w prowadzonej grze wynosi ponad 1,5%. Największą siłą arkusza jest fakt, że oblicza pozostałe w talii karty co do jednej, a przewagę gracza oblicza z dokładnością do jednego miejsca po przecinku. Dlatego nawet jak gra jest prowadzona 8 taliami i but jest odcinany w połowie, to wejście do gry lub podwyższenie stawki na plus 1,2 daje już przewagę.

PS. Tekst pierwotnie został zamieszczony na pewnym forum dokładnie w takiej formie jak tu, jednak moderatorzy naszpikowali go reklamami kasyn. W związku z powyższym został przez jego autora usunięty z forum i zamieszczony tutaj.


Książkę z arkuszem można kupić na:
-Allegro -obecnie niedostępna
lub w wersji elektronicznej na
-Gumtree - Blackjack - książka liczenie kart również w kasynach online plus arkusz kalkulacyjny

-

wtorek, 1 września 2015

Arkusz Nell'a (Nella)- matematyczny system na ogranie bukmachera

popularne tematy na forum:
Liczenie kart w Blackjack'a w polskich kasynach


Vaclav Nell, Polak czeskiego pochodzenia, na stałe mieszkający w Anglii. Zawodowo zajmujący się analityką zakładów wzajemnych (nie tylko sportowych).

Wyszedł z założenia, że w meczu piłki nożnej jeżeli nie padnie żadna bramka oraz jeżeli żaden zawodnik nie otrzyma czerwonej kartki, to do 20 minuty gry szanse na uzyskanie konkretnego rezultatu gry są takie same
arkusz Nell'a / Nella
Arkusz Nell'a - realna przewaga nad bukmacherem
jak przed meczem. Obserwując strony bukmacherów zauważył, że kursy w zakładach live ulegają zmianie, zarówno przed meczem jak i w trakcie meczu. Przyczynę takiego stanu dostrzegł nie w zmieniających się warunkach gry, a w zmieniających się wielkościach obstawianych zakładów. Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że mecz pomiędzy drużyną A i B u tego samego bukmachera tuż przed meczem był wyceniany na:
wygra A = 2,20;
remis = 3,80;
wygra B = 2,62;
a chwilę po jego rozpoczęciu zmieniły się na:
wygra A = 2,10;
remis = 3,80;
wygra B = 2,75;
ale w 7 minucie wróciły do wielkości przedmeczowej, a następnie w 9 minucie nadal przy wyniku 0:0 i komplecie zawodników na boisku już wynosiły:
wygra A = 2,35;
remis = 3,75;
wygra B = 2,45;
Kursy się zmieniały a marża bukmachera pozostawała praktycznie bez zmian na poziomie 10%, czyli wypłacał 90% wpłaconych zakładów. Po co więc takie czary mary ze zmienną wysokością kursów. Powód jest prosty, bukmacher bez względu na wynik meczu zawsze musi zarobić swoją marżę więc na wysokość kursów nie wpływają realne szanse danych drużyn tylko wielkość obstawień przez uczestników zakładów wzajemnych. Jeżeli na drużynę A po rozpoczęciu meczu postawiło zakłady znacznie więcej osób niż na drużynę B, to należało obniżyć kurs na A, a podwyższyć na B zachęcając tym samym kolejnych graczy do obstawień na B i wyrównania bilansu wypłat na każdy z trzech rezultatów gry. Zwróćmy przy tym uwagę, że kurs na remis praktycznie nie uległ zmianie, a gdyby chodziło o realną ocenę szans każdej drużyny na wygraną, to wraz z jej zmianą również zmieniają się szanse na wynik remisowy. Kurs na remis nie ulegał zmianie ponieważ w pierwszych minutach meczu mało graczy obstawiało remis, nie było więc powodu na obniżanie kursu. Skoro bukmacher w trakcie meczu zmienia kursy na skutek wielkości obstawień, a gracze obstawiają zakłady według własnego widzimisię, a nie rzetelnej analizy pierwszych 10 minut gry, bo i nie ma czego analizować, to być może któryś z kursów osiągnie taką wielkość, że stanie się surebetem (pewniakiem) przesuniętym jedynie w czasie. I tak też się dzieje w dużej liczbie spotkań każdego dnia.

Co należy zrobić aby wyliczyć opłacalny kurs, na który powinniśmy postawić. Szacowanie kursu na remis pomijamy ponieważ ten w miarę postępu gry nigdy się nie zwiększa.
Po pierwsze obliczamy marżę bukmachera na kursach przedmeczowych, w naszym przypadku wynosi ona 9,96% czyli bukmacher zakłada, że odda graczom 90,04% wszystkich wpłat. Następnie ustalmy jaka marża nas by zadowoliła. Będziemy mniej zachłanni od bukmachera i ustawimy ją na 3%. Czyli jeżeli rozegramy 50 spotkań obstawiając po 2zł na zakład powinniśmy być 3zł do przodu. Teraz musimy oszacować kurs po jakim chcemy zagrać na zwycięstwo danej drużyny. Przy powyższych założenia wynika, ze czekamy aż na zwycięstwo drużyny A będzie kurs nie mniejszy niż 2,52 lub na drużynę B nie mniejszy niż 3,00. Dlaczego akurat takie, bo one właśnie pokrywają (zjadają) marżę bukmachera i dokładają 3% naszej.
Czyli jeżeli zakład przedmeczowy wyglądałby tak:
wygra A = 3,07;
remis = 3,80;
wygra B = 2,62; lub tak:
wygra A = 2,20;
remis = 3,80;
wygra B = 3,95; to w obu przypadkach marża bukmachera wynosi minus 3%. Oczywiście taka sytuacja w jednej chwili u jednego bukmachera nigdy nie nastąpi, ale w czasie meczu już tak. Powyższy przykład jest oparty na podstawie meczu niepopularnej ligi, dlatego oczekiwane kursy są mocno oddalone od początkowych, choć doświadczenie pokazuje, że wystarczy jeden gruby gracz i kursy na kilka minut wariują osiągając oczekiwane wysokości. Jeżeli skoncentrujemy się na najpopularniejszych ligach, to marża największych bukmacherów w sieci wynosi około plus 3%, wtedy oczekiwany kurs pojawia się znacznie częściej.

Do arkusza możemy wpisać praktycznie dowolną ilość spotkań wpisując wynik przedmeczowy. Przy spotkaniach mniej popularnych zalecane jest wpisanie wyniku maksymalnie 15 minut przed meczem (unikniemy w ten sposób opierania się na pomyłce bukmachera, która od czasu do czasu ma miejsce), przy spotkaniach najbardziej popularnych lig możemy wpisać do arkusza nawet kurs otwarcia, uzyskujemy wtedy szansę, że opłacalny kurs pojawi się nawet przed meczem.
Po wpisaniu kursu przedmeczowego, arkusz od razu podpowiada minimalną wartość kursu, po którym należy zagrać zakład. Nell zastrzega, że bezpieczne stosowanie jego metody sprawdza się do 20 minuty meczu przy wyniku 0:0 i komplecie zawodników na boisku. W przypadku jeżeli, którykolwiek warunek nie zostaje spełniony takiego spotkania nie obstawiamy.

Aktualny przykład dla meczu Ruch Chorzów - Cracovia Kraków 10 luty 2017 godz. 18.00
Kursy otwarcia w bet365 wynosiły 3,1 - 3,5 - 2,2, po wpisaniu ich do arkusza:


otrzymujemy następujące dane:
bukmacher działa na 6,28 % prowizji (100-93,72=6,28), arkusz wskazuje procent jaki wypłaca bukmacher z zainkasowanych składek (dla tego spotkania wynosi on 93,72%), kursy po prawej stronie od nazwy spotkania, to wpisane przez nas odpowiednio: wygrana Ruchu 3,1; remis 3,5; wygrana Cracovii 2,2. Po lewej stronie od nazwy spotkania arkusz podpowiada, że jeżeli kurs osiągnie wartość dla wygranej Ruchu 4,34 lub dla wygranej Cracovii  2,76 to według Nella'a obstawimy wynik spotkania z minimum 3% przewagi nad bukmacherem. Nell'a opracował te wielkości dla kursu przedmeczowego lub kursu live do 20 minuty spotkania, pod warunkiem, że nie padła żadna bramka i żaden z zawodników nie otrzymał czerwonej kartki.

Powyższy artykuł nie promuje hazardu, a autor wszystkich przed nim przestrzega, obrazuje on jedynie sposób działania bukmachera, obalając mit o olbrzymiej wiedzy sportowej osób, które ustalają kursy. Początkowe kursy ustalane są na podstawie historii obstawień takiego samego lub bardzo podobnego zakładu ostatnio rozegranego, kolejne zmiany kursów to wyłącznie działanie programu analizującego wielkość wpłat na dane zdarzenie.

Algorytm arkusza jest prosty i można go z powodzeniem zainstalować pod excelem:
w polu D1 wpisujemy:
=ZAOKR(1/(1/1,03-1/L1-1/M1);2)
w polu F1 wpisujemy:
=ZAOKR(1/(1/1,03-1/L1-1/K1);2)
w polu P1 wpisujemy:
=200-(((1/K1)+(1/L1)+(1/M1))*100)
Kolumny D, F, P wypełniamy w dół (ctrl+D)
w kolumnach K, L, M wpisujemy kurs otwarcia lub kurs przed meczowy (przy popularnych ligach najlepiej wpisać kurs otwarcia) w systemie dziesiętnym 1x2.
Po wpisaniu kursu w kolumnach D i F pojawiają się oczekiwane kursy, przy których zagramy na przewadze. Gra na remis jest pomijana.
Kolumna P1 ma odwrócony wzór, tak żeby obrazować jaki procent wpłat jest przeznaczony na wygraną.
Kolumny puste są przeznaczone na notatki własne, mogą zostać nie wypełnione.

kursy otwarcia dla danego bukmachera możemy sprawdzić w serwisach:
www.betbrain.pl
www.oddsportal.com